poniedziałek, 13 lutego 2012

Tony Judt, "Pensjonat pamięci"

fot. Wydawnictwo Czarne.

”Pensjonat pamięci” to ostatnia książka w dorobku Tony’ego Judta. Brytyjski historyk, ceniony w świecie głównie za monumentalne “Powojnie”, czyli historię Europy po II wojnie światowej oraz za pełen politycznej pasji esej “Źle ma się kraj”, pisał ją - a właściwie dyktował - zmorzony ciężką chorobą.

W ostatnich latach swojego życia Tony Judt cierpiał na stwardnienie zanikowe boczne. Nie mogąc samodzielnie przelewać myśli na papier za pomocą pióra, autor dyktował przemyślenia swojej rodzinie i współpracownikom. Książka ta jest zbiorem wspomnień i refleksji Tony’ego Judta, literacką klamrą spinającą jego życie i twórczość. To szereg krótkich przeważnie tekstów, w których autor snuje rozmaite refleksje na temat swoich przeżyć, doświadczeń, podróży...

niedziela, 5 lutego 2012

Debiut na portalu lewica.pl

Moja recenzja książki "Kulisy Platformy", czyli wywiadu rzeki z Januszem Palikotem, trafiła na łamy portalu lewica.pl. 

Tekst można znaleźć tutaj. Tym samym mam przyjemność debiutować na łamach największego w Polsce lewicowego portalu internetowego. I postaram się, by publikować tam - a także, rzecz jasna, na tym blogu - jak najczęściej. 

piątek, 6 stycznia 2012

“Kulisy Platformy. Z Januszem Palikotem rozmawia Anna Wojciechowska”


fot. Czerwone i Czarne.
Janusz Palikot to figura kłopotliwa. Dla jednych to Mesjasz lewicy w Polsce, ale z drugiej strony - co to za zbawiciel, któremu cynizm i wyrachowanie wręcz wylewa się zza kołnierza starannie dobranej wg badań wizerunkowych koszuli? A tak właśnie wypadł lider nowej siły w polskim Sejmie w książce “Kulisy Platformy”. 

Legendarny niemiecki kanclerz Otto von Bismarck był autorem klasycznego dziś powiedzenia, że ludziom nie należy pokazywać kulis przyrządzania kiełbasy i uprawiania polityki. Bo oba procedery należą do - co najmniej - estetycznie i moralnie odpychających. Ciekawe, co niemiecki XIX-wieczny przywódca powiedziałby na temat zakulisowej politycznej zgagi po lekturze wywiadu - rzeki z Januszem Palikotem.

środa, 19 października 2011

Nocne sklepy, nocne przygody

fot. sxc.hu.
Na wrocławskim Osiedlu Kosmonautów jest kilka sklepów całodobowych, popularnych "nocników". W każdym często odstać swoje w kolejce po mocniejsze trunki. Wiadomo też, że tam, gdzie alkohol, często lubią też pojawiać się kłopoty.

O blaskach i cieniach pracy w sklepie całodobowym rozmawiałem kiedyś, przygotowując pracę zaliczeniową na zajęcia z wywiadu prasowego prowadzone przez prof. Stanisława Beresia, z jednym z pracowników takiego sklepu. Wywiad przeprowadziłem w 2007 r. Okazuje się, że kilka lat pracy w całodobowym wystarczy, by zebrać materiał do napisania solidnej, mocnej powieści. Imię i nazwisko mojego rozmówcy niech pozostanie tajemnicą. Umówmy się, że będzie on Adamem Nowakiem.

niedziela, 9 października 2011

W podziękowaniu dla Steve'a Jobsa

fot. Wikipedia.
Mówią, że był tyranem o wyjątkowo despotycznej osobowości. Ale zmienił współczesny świat i metody komunikowania się w sposób przełomowy. Rzeczywistość, którą nazwać można "post-Steve Jobs" zawsze już będzie nosiła trwały rys jego idei i pomysłów.

A korzystając z okazji, przypomnę Wam, drodzy Czytelnicy, słowa Steve'a Jobsa wygłoszone podczas uroczystej gali wręczenia mu tytułu doktora honoris causa na Stanford University. Sam przypomniałem sobie o nich dzięki blogowi Krzysztofa Kłopotowskiego na Salonie24.

sobota, 17 września 2011

George Friedman, "Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek""

Książka amerykańskiego politologa George Friedmana "Następne sto lat: prognoza na XXI wiek" aspiruje do roli poważnej pracy naukowej. I choć sprawia wrażenie solidnie opracowanego dezyderatu, to jednak de facto jest to pop-politologiczna rozprawa o tym, co może się zdarzyć, jeśli los uśmiechnie się do autora i potwierdzi jego wizje.

Do kanonu współczesnej humanistyki weszło już ukute przez wybitnego socjologa, prof. Zygmunta Baumana, pojęcie "płynnej nowoczesności". Opisuje ono rzeczywistość współczesnej cywilizacji, opartej na hipertekstualności (w sensie metaforycznym), niestabilnych więzach i swoistej "modzie na elastyczność", negującej wszystko, co stałe. Definicja prof. Baumana jest też szalenie trafna, gdy przychodzi ocenić współczesne realia geopolityczne.

Siatka globalnych połączeń i relacji między państwami czy instytucjami przechodzi właśnie proces głębokich przemian. Na arenie międzynarodowej niektórzy gracze powoli schodzą ze sceny. Inni jeszcze nie wiedzą, że ich czas dobiegł końca. Są też i tacy, którzy jeszcze stoją w cieniu, ale mają świadomość, że ich wpływy rosną. USA zachowują status globalnego hegemona, ale bardziej walczą z własną - wywołaną kryzysem finansowym - niemocą. 

poniedziałek, 5 września 2011

Tony Judt, "Źle ma się kraj. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach"

Książka "Źle ma się kraj" autorstwa nieżyjącego już politologa z Wielkiej Brytanii, Tony'ego Judta to jeden z najbardziej uczciwych i głęboko ideowych manifestów politycznych ostatnich lat. To jedna z tych prac, która - zwłaszcza, gdyby było dane nam żyć w nieco bardziej romantycznych czasach - mogłaby potrząsnąć filarami tego, co już zgniłe i zbutwiałe, ale rości sobie prawo do modelowania realiów życia milionów ludzi.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że współczesny świat stanął na głowie. Od blisko trzech lat toczy go kryzys finansowy, którego końca nie widać i którego winni nie ponieśli żadnych konsekwencji. No, może poza surowym zmniejszeniem sutych premii za wyniki biznesowe o te kilka milionów dolarów... Casino capitalism ma się całkiem nieźle, spekulacje trwają w najlepsze, a możni mają do zaproponowania tylko jedną odpowiedź - czas na zaciskanie pasa. Sprytnie przy tym pomijając wątek, że chcą go zaciskać na brzuchach tych, którzy i tak są już wystarczająco dociśnięci, a nie brzuchach tych, którzy toną w przywilejach i dobrach.

niedziela, 17 lipca 2011

Jennie Dielemans, "Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym"


Jesteś miłośnikiem turystyki all inclusive? Podróżujesz do egzotycznych krajów i nie wyściubiasz nosa poza hotel i jego przyległości? Zdaniem dziennikarki ze Szwecji Jennie Dielemans, jesteś trybikiem w niszczycielskiej machnie współczesnej turystyki, która rok w rok demoluje przyrodę i społeczeństwa krajów, których najważniejszym atutem są właśnie walory turystyczne.

Teoretycznie wszystko jest w porządku. Współczesny świat połączony jest milionami globalnych nici. Wszystko zewsząd jest na wyciągnięcie ręki - informacje, towary czy egzotyczne kraje. Te ostatnie są umiejętnie opakowane PR-owo przez agencje turystyczne. Błękitne jak niebo morze, gorące piaski, plaża, drinki, relaks... Kto z ciężko pracujących przez cały rok, nie tylko zawodowo, ale też - jak np. kobiety - w pracy i w domu - potrafi się oprzeć takiej pokusie? Bezkarnego marnowania czasu, wygrzewania kości w upale, a to wszystko w pakiecie all inclusive.

czwartek, 23 czerwca 2011

Marek Krajewski, "Liczby Charona"

fot. Wydawnictwo Znak.
Lwowski cykl kryminałów Marka Krajewskiego z komisarzem Edwardem Popielskim w roli głównej robi się coraz ciekawszy. Po słabych “Eryniach”, wrocławski pisarz powoli odzyskuje formę, czego efektem są niezłe “Liczby Charona”. Nie jest to jeszcze być może Krajewski w swoim najlepszym wydaniu, ale jego pisarstwo ewoluuje i staje się coraz dojrzalsze.

“Liczby Charona” to już trzecia książka Marka Krajewskiego, której bohaterem jest lwowski komisarz Edward Popielski, a zarazem druga, w której gra on pierwszoplanową rolę. Bo w “Głowie Minotaura” autor skrzyżował jego losy z przygodami swojego wcześniejszego bohatera (który stał się literacką gwiazdą), tropiącego kryminalistów w przedwojennym Breslau Eberharda Mocka. Później akcja kryminałów Krajewskiego na stałe trafiła do Lwowa i okolic, a sam autor zarzeka się, że do postaci Mocka już nie wróci.


poniedziałek, 20 czerwca 2011

"Książki. Magazyn do czytania" - cóż to za nowinka?

Wpadł mi niedawno w ręce nowy magazyn firmowany przez Agorę, a mianowicie "Książki. Magazyn do czytania"

Wydawca "Wyborczej" od dawna chwali się, że nie jest mu wszystko jedno, choć w praktyce bywa z tym różnie. Ale pierwszy numer pisma o książkach pozwala wierzyć, że akurat przy reanimacji ledwo dyszącego czytelnictwa w Polsce "Gazeta" swoim dodatkiem może pomóc.

"Książki. Magazyn do czytania" zawiera dość standardową treść. Znaleźć w nim można publicystykę opartą o literackie nowości, wywiady z twórcami (m.in. z Zadie Smith czy prof. Marią Janion) czy recenzje. Ciekawym pomysłem jest przegląd książek zagranicznych, szeroko komentowanych w Niemczech, Rosji czy we Włoszech. Taki ranking rozbudza ciekawość i nadzieję, że gorące lektury innych Europejczyków trafią też na polski rynek wydawniczy.

sobota, 18 czerwca 2011

Tomasz Piątek, "Antypapież"

Dla jednych to III Rzeczpospolita, inni chcą ją przemianować na Rzeczpospolitą z numerem cztery. Ale niezależnie od opcji politycznej, motywacji czy poglądów Polska jest jedna – papieska. Taka, gdzie nawet politycy lewicy często klęczą, gdy tylko usłyszą "Jan Paweł II". Za rozprawę z tym grubym murem czołobitności,  hipokryzji i fałszywego kultu JP II zabrał się pisarz Tomasz Piątek. Jego “Antypapież” to lektura krótka, ale będąca solidnym ładunkiem wybuchowym pod budowanym na fałszu spiżowym pomniku papieża - Polaka.

Od śmierci Jana Pawła II minęło już sześć lat, a tym roku wyniesiono go na ołtarze. Co ciekawe – termin uroczystości wyznaczono na 1 maja, a więc w dniu tradycyjnego, dorocznego Święta Pracy, dnia symbolizującego permanentną walkę o poszanowanie praw pracowniczych czy socjalnych. Ale kościelni hierarchowie śmiało pozwolili sobie na taką uzurpację. W końcu Jan Paweł II, przynajmniej według oficjalnej doktryny, był przyjacielem ludzi pracy. I między innymi o tym, jak ta przyjaźń wyglądała w praktyce, Piątek też pisze w swojej książce. Ale lista zarzutów wobec oficjalnie nieskazitelnego papieża Polaka jest znacznie dłuższa. I, co najważniejsze, celna.

niedziela, 30 stycznia 2011

Opowieść o Wrocławiu czasu wojny


"Jaś i Małgosia" - siedziba Towarzystwa Miłośników
Wrocławia
W 2009 r. miałem przyjemność porozmawiać z Panią Danutą Orłowską, wiceprezes Towarzystwa Miłośników Wrocławia, o losach jej samej, a także jej rodziny podczas II Wojny Światowej. Nigdy wcześniej ani nigdy później nie odbyłem tak fascynującej i pouczającej rozmowy.

Wywiad przeprowadziłem pracując wówczas dla wrocławskiej Fundacji Dom Pokoju. Była ona partnerem w projekcie prowadzonym przez stowarzyszenie Euro-Concret, którego ideą było pielęgnowanie pamięci o ludziach takich, jak Pani Danuta Orłowska - pamiętających czasy wojny, przemocy i cywilizacyjnej klęski. 

Dr Dybczyński - my hero

Gmach główny Uniwersytetu Wrocławskiego widziany nocą
(fot. MarcinM93/Wikipedia).
Dr Andrzej Dybczyński z Instytutu Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego wysadził w powietrze święty spokój władz, pracowników i studentów uczelni. Lepiej późno niż wcale. 

W sobotnio-niedzielnym wydaniu wrocławskiej "Gazety Wyborczej" ukazał się tekst dr. Dybczyńskiego "Jestem baronem. Nie chcę dłużej żyć w średniowieczu". To kilkustronicowy akt oskarżenia wobec gnuśności, kumoterstwa, nepotyzmu i skostniałej biurokracji, które zdaniem Dybczyńskiego zżerają Uniwersytet od środka. Całego tekstu nie będę tu streszczał, zainteresowani znajdą go w linku, artykuł obiegł też Internet losem błyskawicy, pojawiły się już grupy wspierające dr. Dybczyńskiego na Facebooku. Słowem, akt oskarżenia wrocławskiej uczelni jest na wyciągnięcie ręki. 

sobota, 29 stycznia 2011

Raj Patel - "Wartość niczego", Joseph Heath i Andrew Potter - "Bunt na sprzedaż"

Warszawskie wydawnictwo Muza od wielu już lat wydaje m.in. znakomitą serię "Spektrum". I to w jej właśnie ramach ukazały się dwie doskonałe książki o współczesnej demokracji, kapitalizmie i społeczeństwie. 

wtorek, 25 stycznia 2011

Wojciech Tochman, "Dzisiaj narysujemy śmierć"


“Dzisiaj narysujemy śmierć”, reportaż o szale ludobójstwa w Rwandzie w 1994 r., to najbardziej dobitna, bezwzględnie szczera i dosadna książka w dorobku pisarza.

Wojciech Tochman
to w polskim reportażu uznana firma. Jego “Schodów się nie pali”, “Jakbyś kamień jadła”, “Córeńka” czy “Wściekły pies” to już pozycje klasyczne w zbiorze rodzimego reportażu lat XX. Cechą, która łączy poszczególne prace Tochmana, jest brutalny realizm, nie pozwalający czytelnikowi przejść obok lektury. Ale “Dzisiaj narysujemy śmierć”, reportaż o szale ludobójstwa w Rwandzie w 1994 r., to bez wątpienia najbardziej dobitna, bezwzględnie szczera i dosadna książka w dorobku pisarza.